Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 lutego 2015

Aokigahara, Japonia


Na początek trochę wiedzy teoretycznej na temat lasu Aokigahara:

Aokigahara (jap. 青木ヶ原) znany również jako Morze Drzew (jap. 樹海 Jukai) - las mieszany na terenie Parku Narodowego Fudżi-Hakone-Izu u północno-zachodniego podnóża góry Fudżi. Rośnie pomiędzy jeziorami Sai i Shoji należącymi do Pięciu Jezior Fudżi, rozciągając się w kierunku południowym od jezior. Las porasta zastygłą lawę pochodzącą z erupcji krateru pasożytniczego o nazwie Góra Nagaoyama, należącego do stratowulkanu Fudżi w roku 864.
Aokigahara porasta teren o powierzchni 30 km2, jest wyjątkowo gęsty, a podłoże z lawy dodatkowo utrudnia poruszanie się. Zagęszczenie drzew sprawia, iż wewnątrz lasu panuje bezwietrzna atmosfera oraz nietypowa cisza.
*Informacje zaczerpnięte z cioci wikipedii (formułka żywcem przepisana).

Piękny, tajemniczy las co nie? Aż chciałoby się zwiedzać! Ale czy to na pewno dobry pomysł?

niedziela, 7 grudnia 2014

Most psich samobójców -Szkocja, Most Overtoun


Most znajdujący się w Szkocji jest tematem wielu domniemań i legend. Ponoć doszło na nim do ponad pięćdziesięciu samobójstw popełnionych przez psy.
Sprawa nie jest i raczej nie będzie wyjaśniona, ciężko bowiem dojść do przyczyny psich "samobójstw".
Po przeczytaniu artykułu [LINK] można posilić się na własne teorie, chociaż te ukazane w tekście są dość wiarygodne.



Fragment tekstu ze strony Paranormalne.pl :


"Według miejscowej legendy, jest to miejsce strasznych czynów, tragedii i przesądów. Kilkanaście lat temu pewien zachowujący się bardzo chaotycznie człowiek, zrzucił z mostu swego syna, wierząc, że jest on opętany przez diabła. Co ciekawe, chłopiec przeżył, i kilkanaście lat później próbował w tym samym miejscu popełnić samobójstwo.

W ciągu ostatnich lat liczba zgonów psów wzrosła dramatycznie, do około pięciu skoków w ciągu sześciu miesięcy. Historia przyciąga powszechną uwagę mediów, pojawiła się teoria mówiąca, że psy te popełniły samobójstwo.

Overtoun House oraz jego okolice zdobyło reputację centrum niewyjaśnionych zjawisk. W mitologii celtyckiej, Overtoun znany jest jako „cienkie” miejsce. Miejsce, w którym Niebo i Ziemia znajdują się bardzo blisko. Niektórzy przypuszczają, że wrażliwsze od ludzi psy są przez coś na moście straszone."

sobota, 28 września 2013

Historia lalki Annabelle z filmu Obecność

W 1970 roku matka nabyła antyczną Raggedy Ann Doll z sklepu hobbystycznego. Lalka była prezentem urodzinowym dla jej córki Donny, która przygotowywała się do zakończenia roku i studiowania pielęgniarstwa, mieszkała wtedy w małym mieszkaniu ze swoją współlokatorką Anngie (również pielęgniarką). Zadowolona z lalki Donna usadowiła ją na łóżku jako dekoracja. Przez jakiś czas Donna i Angie zauważyły, że dzieje się coś bardzo dziwnego z tą lalką. Umiała ona poruszać się sama, z początku wykonywała drobne ruchy takie jak zmiana pozycji ale z upływem czasu jej ruchy stały się coraz bardziej zauważalne. Donna i Angie wracały do domu i znajdowały lalkę w zupełnie innym pokoju, niż ten, w którym ją zostawiły. Czasami lalka siedziała na kanapie ze skrzyżowanymi nogami i rękami rozłożonymi na oparciu, innym razem stała w pozycji pionowej, na wyprostowanych nogach, opierając się o krzesło w jadalni. Wiele razy Donna zostawiała lalkę na kanapie przed wyjściem do pracy, aby potem powrócić do domu i znaleźć ją w swoim pokoju leżącą na łóżku za zamkniętymi drzwiami.

WIADOMOŚCI
lalka Annabelle nie tylko umiała się poruszać ale również pisać. Po około miesiącu doświadczania dziwnych zjawisk, Donna i Angie zaczęły znajdować wiadomości pisane ołówkiem na pergaminie, które mówiły "Pomóż nam" albo "Pomóż Lou". Pismo wyglądało jak należące do dziecka. Najgorsze jednak nie były słowa ale styl w jakim zostały napisane. Donna nigdy nie trzymała pergaminu w swoim mieszkaniu, więc skąd pochodziły wiadomości?

MEDIUM
Pewnej nocy Donna wróciła do domu i zauważyła, że lalka znowu się poruszała, tym razem na jej łóżku. Donna wiedziała, że to zdarzało się już wcześniej ale tym razem czuła, że jest inaczej, coś było nie tak. Jej podejrzenia nabrały sensu kiedy obejrzała lalkę i zauważyła coś, co wyglądało na wsiąknięte krople krwi na jej rękach i klatce piersiowej. Pozornie, znikąd, czerwona substancja pojawiła się na lalce. Przerażone i zdesperowane Donna i Angie zdecydowały, że nadszedł czas spotkać się z ekspertem.

Nie wiedząc do kogo się odwoływać, medium przeprowadził/a seans. Donna została wtedy przedstawiona duchowi o imieniu Annabelle Higgins. Medium przytoczył/a historię Annabelle dwóm współlokatorkom. Annabelle była młodą dziewczyną, która dorastała na terenie budynku zanim jeszcze nie został wybudowany. Miała zaledwie siedem lat kiedy jej martwe ciało zostało odnalezione w miejscu, w którym obecnie stoi kompleks mieszkań.

Duch wyznał medium, że z Donną i Angie czuje się komfortowo i chce zostać i być kochaną. Czując współczucie dla Annabelle po wysłuchaniu jej historii, Donna pozwoliła jej "zamieszkać" w lalce i zostać. Wkrótce miały przekonać się, że Annabelle nie była tym, za kogo się podawała. Nie był to normalny przypadek i z całą pewnością normalna lalka.

LOU
Lou był przyjacielem Donny i Angie i spotykał się z nim już od czasu przywiezienia do domu lalki. Lou od początku nie przepadał za lalką i czasami ostrzegał Donnę, że siedzi w niej diabeł i trzeba się go pozbyć. Donna współczuła lalce i nie dwała wiary przeczuciom Lou. Decyzja Donny, jak sie później okazało, była kompletnym błędem.

Pewnej nocy Lou przebudził się w panice z głębokiego snu. Po raz kolejny miał zły sen. Tylko, ze tym razem coś wydawało się inne. Tak jakby się przebudził, ale nie mógł poruszać. Rozejrzał się po pokoju ale nie dostrzegł niczego niezwykłego i wtedy stało się to: spojrzał w dół pod nogami dostrzegając lalkę Annabelle. Zaczęła powoli poruszać się w górę po jego nodze aż do klatki piersiowej i stanęła. W ciągu kilku sekund lalka zaczęła dusić Lou. Sparaliżowany i łapiący oddech Lou był bliski uduszenia, jego skóra zsiniała. Lou obudził się następnego ranka, pewny, że nie był to sen, postanowił na własną rękę wypędzić z lalki ducha, który ją posiadł. Na Lou czekało jeszcze jedno przerażające wspomnienie z lalką Annabelle.

Przygotowując się do podróży następnego dnia, Lou i Angie studiowali mapy w jej mieszkaniu. Była dziwna cisza. Nagle, szelest dochodzący z pokoju Donny wzbudził obawy, że prawdopodobnie ktoś się włamał. Lou zdeterminowany dowiedzieć się, kto lub co wywołało hałas, po cichu podszedł pod drzwi sypialni. Odczekał chwilę na szelest lub inny dźwięk zanim wszedł do środka i zapalił światło. Pokój był pusty z wyjątkiem rzuconej w kąt Annabelle.

Lou przetrząsnął pokój szukając jakiegoś wejścia ale niczego nie znalazł. Ale kkiedy zbliżył się do lalki, odniósł wrażenie, że ktoś za nim stoi. Obracając głowę przekonał się, że nikogo tam nie ma. Złapał się za klatkę piersiową, zgiął, pocięty i krwawiący. Koszulka była zakrwawiona a na ciele widniało 7 wyraźnych śladów paznokci, trzy pionowe i cztery poziome, wszystkie gorące jakby wypalone. Zabliźniły się niemal natychmiast, zniknęły następego dnia, trzeciego nie było już po nich śladu.

PARANORMALNE ŚLEDZTWO - WARRENOWIE
W końcu Donna gotowa była uwierzyć, że duch żyjący w mieszkaniu nie był młodą dziewczyną ale nieludzkim i demonicznym charakterem. Po doświadczeniach Lou Donna zadecydowała spotkać się z prawdziwymi ekspertami i skontaktować się z ksiedzem Heganem, który zwrócił się do wyższych autorytetów w kościele. Skontaktował się z ojcem Cooke, a ten od razu z Warrenami.

Ed i Lorraine Warrenowie od razu zainteresowali się sprawą i skontaktowali z Donną. Po rozmowie z nią, Angie i Lou doszli do natychmiastowego wniosku, że lalka była manipulowana przez nieludzką istotę. Duchy nie biorą w posiadanie przedmiotów i rzeczy typu domy, zabawki, one opętują ludzi. Nieludzkie istoty jest w stanie wcielić się w przedmiot lub miejsce i tak było w przypadku Annabelle. Ten demon manipulował lalką i stwarzał iluzję, że jest ona żywa w celu uzyskania przewagi. Na prawdę demon nie chciał lalki, chciał posiąść istotę ludzką.

Duch, lub jak w tym przypadku demon, w zasadzie dopiero zaczynał działać. Z początku przemieszczał lalkę po mieszkaniu za pomocą teleportacji, aby wzbudzić ciekawość mieszkańców. Chciał tym sposobem dać o sobie znać i wzbudzić szacunek. Błędem było wezwanie medium, który próbował się z nim skontaktować. Dzięki temu żerował na słabych emocjonalnie dziewczynach, udając raczej nieszkodliwą, zagubiona dziewczynkę, która podczas seansu dostała pozwolenie od Donny, by nawiedzać mieszkanie. Tym, co sugerowała na złego demona były ruchy lalki, wiadomości, symboliczne krople krwi na lalce i atak na Lou. Kolejnym krokiem byłoby opętanie. Gdyby to wszystko trwało jeszcze 2 lub 3 tygodnie, demon opętałby kogoś, zabiłby jednego lub wszystkich domowników.

Na zakończenie dochodzenia Warrenowie uznali, że muszą zdobyć zgodę na przeprowadzenie egzorcyzmów przez Ojca Cooke, by oczyścić mieszkanie. "Błogosławieństwo domu to rozległy, siedmiostonnicowy dokument. Zamiast wyganiać złe moce z domu, napełnia się dom mocą Bożą" [czy coś w tę deseń] (Ed Warren). Na prośbę Donny i jako dalsze zabezpieczenie przed ponownym nawiedzeniem domu, Warrenowie zabrali lalkę ze sobą.

Źródło: <komentarz/opracowanie> na stronie filmweb.pl (Dodam, że to chyba pisała analfabetka bo najwięcej czasu zajęło mi poprawianie tekstu -,-)

czwartek, 18 lipca 2013

Maszyny śmierci - Żelazna dziewica

Jakoś mnie wzięło na maszyny tortur, nie wiem dlaczego ale bardzo mi się podobają te zmyślne konstrukcje i ich działanie. Może i sama nie chciała bym się znaleźć na żadnej z nich no bo cóż ból jest okej, ale ból który prowadzi do śmierci po długich męczarniach... Po prostu nie dziękuję. Mimo wszystko lubię czytać i oglądać o takich maszynach. Toteż wpadłam na pomysł, że raz na jakiś czas będę wam wrzucać jakąś fajną maszynę tortur wraz z opisem działania itp. :)

1. Żelazna dziewica

 Jest to urządzenie które ponoć miało być stosowane do mordowania, aczkolwiek niekoniecznie. Budowa jest stosunkowo prosta, najczęściej jest to drewniana skrzynia obita żelazną blachą, ale nie zawsze, w środku miał się zmieścić typowej budowy człowiek. W środku znajdowały się szpikulce z żelaza które umieszczano pod dowolnym nachyleniem, co było proste dzięki drewnianej konstrukcji skrzyni. Szpikulce ustawiano w sposób w który chciano użyć żelaznej dziewicy, więc to zależało czy chciano człowieka zabić, czy tylko poddać torturom. 
 Już samo zamknięcie w ciasnej skrzyni było dla człowieka okropnym przeżyciem, a dodając do tego rany kute można nazwać to prawdziwą torturą. Co ciekawe jeżeli ostrza były ustawione tak by nie uszkodzić organów wewnętrznych człowiek mógł być zamknięty w żelaznej dziewicy bardzo długo, a to ze względu na to iż poważnego krwotoku mógł by dostać dopiero po otworzeniu skrzyni i wyciągnięciu z jego ciała ostrzy.
 To czy faktycznie używano tej maszyny się waha, aczkolwiek znaleziono szczątki takich urządzeń, oraz rysunki przedstawiające ich działanie, dzięki temu są stworzone repliki.

środa, 17 lipca 2013

Brutalne tortury/egzekucje w Chinach (zdjęcia)







 W starożytnych Chinach nie tolerowało się łamania przepisów i zbrodni. Dlatego lud stwarzał wymyślne kary w formie tortur lub brutalnych egzekucji. W tamtych czasach nie było to nic nadzwyczajnego, zdarzają się miejsca gdzie nadal stosuje się tego typu kary.

wtorek, 25 czerwca 2013

Zdzisław Beksiński

Zabójstwo:
Zdzisław Beksiński został zamordowany w swoim mieszkaniu w Warszawie przy ulicy Sonaty 6/314 w nocy z 21 lutego na 22 lutego 2005 roku, na kilka dni przed swoimi 76. urodzinami. Zabójcą okazał się Robert K., wówczas 19-latek z Wołomina, którego ojciec, matka, siostry, a także on sam od lat pracowali dla artysty, zajmując się dokonywaniem drobnych napraw i sprzątaniem. Motywem morderstwa miała być odmowa przez Beksińskiego udzielenia sprawcy skromnej pożyczki. Zabójca zadał malarzowi siedemnaście pchnięć nożem, po czym razem ze swoim 16-letnim kuzynem wyniósł ciało na balkon i usiłował zatrzeć ślady zbrodni (m.in. usuwając ślady krwi). Ukradł także z mieszkania dwa aparaty fotograficzne i płyty CD. Sprawcy zostali zatrzymani przez policję dwa dni po zabójstwie. W listopadzie 2006 roku zostali skazani wyrokiem sądu – morderca na 25 lat więzienia, natomiast jego 16-letni kuzyn, za „psychiczną pomoc w zabójstwie”, 5 lat więzienia. Obrońca sprawcy złożył apelację. 16 maja 2007 roku sąd utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji.

Zdzisław Beksiński to mój ulubiony artysta, kocham jego twórczość. Chciałam tu wrzucić całą jego biografie, ale kto bu to czytał? Więc dla chętnych, Biografia:
 http://flash.beksinski.com.pl/

A tutaj kilka prac i link do galerii ;] :
http://www.wykop.pl/ramka/1556635/obszerna-galeria-prac-zdzislawa-beksinskiego/




 

piątek, 31 maja 2013

Wiersze śmierci

Pisanie wierszy śmierci (jap. 辞世の句 jisei no ku?) charakterystyczne jest dla niektórych kultur. Jisei jednak są szczególne dla Japonii.
Chodzi o to, by przed śmiercią wyrazić kwintesencję życia w poezji.


Przykładowe wiersze śmierci:

KINEI (1733-1778) Jesienne kwiaty mej modlitwy
kryją w sobie
nasionka raju

KOHA (? – 1897) Odkładam pędzelek
by porozmawiać z księżycem
osobiście

MASAHIDE (1656 – 1723) Mój dom spłonął
I nic już
nie zasłania księżyca

NANDAI (1786 – 1817) Tylko śmierć zna spokój
Życie jest
jak rozpuszczający się śnieg

RETSUZAN (1789 – 1826) Tej nocy kiedy zrozumiałem
że świat jest jak kropla rosy
Przebudziłem się ze snu

SEISA (1675 – 1722) To ciało bezużyteczne
niczym ostatnia śliwka
na drzewie


Źródło: Wikipedia.org

sobota, 23 lutego 2013

Odrobine informacji o samobóstwach

  Rocznie na świecie umiera około jednego miliona osób w wyniku samobójstwa, a podejmowanych jest jakieś 10-20 milinów prób samobójczych.

Osobami, które częściej popełniają samobójstwa są mężczyźni, jednakże w różnych społeczeństwach proporcja liczby mężczyzn do liczby kobiet popełniających samobójstwo jest różna

W Polsce na jedną kobietę, która popełniła samobójstwo przypada 5 mężczyzn-samobójców.

Najczęściej popełniane są samobójstwa w wieku 45–60 lat. Osoby rozwiedzione czy owdowiałe są też częściej samobójcami, niż osoby żyjące w związkach małżeńskich, czy osoby wolne.

Próba popełnienia samobójstwa jest najczęściej poprzedzona stanem ciężkiej depresji. Nie wszystkie rodzaje depresji wiążą się jednak z chęcią popełnienia samobójstwa. Samobójstwo popełnia się zazwyczaj pod wpływem impulsu w pierwszej, ostrej fazie depresji albo po przejściu w fazę utajoną.
Samobójstwa popełniane w pierwszej fazie depresji pourazowej charakteryzują się zwykle brakiem planowania i są często nieskuteczne.

Są to zwykle poważne próby samobójcze i nie wiążą się z próbami zwrócenia na siebie uwagi. Samobójstwa te są zazwyczaj popełnianie w przeciągu kilku tygodni po doznanym urazie psychicznym, spowodowanym zwykle przez jakieś traumatyczne przeżycie, np. wypadek, utratę zdrowia, pracy, domu, bliskiej osoby.

Inny zupełnie charakter mają samobójstwa popełnianie przez osoby w stanie manii. Stan ten cechuje się silnym, wewnętrznym odrzucaniem negatywnych uczuć, wynikających często z niemożności poradzenia sobie ze skutkami pierwotnej depresji reaktywnej.

Dotyczy to zwłaszcza osób, które czują się współwinne zdarzeń, które wywołały u nich uraz psychiczny, np. utrata bliskich w wypadku samochodowym, który się samemu spowodowało. Osoby z utajoną depresją zachowują się zupełnie normalnie i mogą nawet wyglądać na zadowolone z życia. Jednocześnie odczuwają bardzo silną nienawiść do siebie samych. Osoby takie planują starannie akt samobójstwa (jego czas, miejsce i sposób). Bardzo często po pierwszym nieudanym akcie udają pełen powrót do zdrowia psychicznego, po czym, w najmniej oczekiwanym przez innych momencie, dokonują drugiej próby samobójczej.

Depresja maniakalna jest prawdopodobnie przyczyną ponad połowy wszystkich „skutecznych” samobójstw.

wtorek, 12 lutego 2013

Tantō

Takim sztyletem wykonywano rytuał Seppuku. Był specjalnie przygotowywany do tego rytuału.

Seppuku

Seppuku, – czyli japoński rytuał samobójstwa, który polegał na rozplataniu sobie wnętrzności mieczem był wykonywany już od roku 1170. Dlaczego brzuch? Według wierzeń i tradycji naszych skośnookich braci to właśnie tam znajdowała się dusza i gromadziły się uczucia. Co ciekawe samobójstwo wcale nie było hańbą, lecz oczyszczeniem z zarzutów czynem wręcz chwalebnym.  Jednak seppuku nie było czymś, co mógłby wykonać każdy prosty „wieśniak”, lecz czynem zarezerwowanym dla wyższych klas. Wszystko sprowadzało się do miana uroczystości obowiązywały odświętne szaty, zapraszano nawet gości, którzy wszystkiemu się przyglądali. Osoba, która zamierzała popełnić seppuku klękała na kolanach wbijając sobie w brzuch specjalnie przygotowany do tego celu sztylet (Tantō). Pierwsze cięcie było poziome z lewej strony na prawą. Jeśli ofiara była w stanie kontynuować kierowała narzędzie pionowo ku krtani. Nad wszystkim czuwał Kaishaku, postać, która pomagała przyszłej ofierze w dokonaniu rytuału. Najczęściej rolę tę pełnił wieloletni przyjaciel, bądź towarzysz życia. Miał on za zadanie precyzyjnym ruchem ściąć głowę ofiary by ta zbyt długo nie cierpiała.  Bardzo ważna była tu dokładność, bo należało zrobić to w taki sposób by głowa nie potoczyła się zostając przytwierdzona na kawałku skóry. Seppuku nazywane jest tez przez niektórych harakiri ( 'hara' znaczy 'brzuch', 'kiri' – cięcie), ale jest to zwrot bardziej potoczny uznawany przez niektórych nawet za wulgarny.